zamknij tą reklamę

Czy polubiłeś nas już na facebook?

Aktualność - Powrót do podstrony Aktualności

Publikacja: 08-01-2018 22:01

Kilka rad jak przetrwać w ratownictwie medycznym

Zaakceptuj banalne wyjazdy – nie będziesz ratował życia tak często jak myślisz

 System Ratownictwa Medycznego powołano by udzielał pomocy pacjentom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Byłoby wspaniale, gdyby ratownictwo interweniowało tylko wtedy, kiedy faktycznie potrzebna jest pilna pomoc. Nie koncentruj się jednak zbytnio na tym problemie. Od kilku lat wykładowcy najlepszych europejskich i amerykańskich uczelni analizują jak rozwiązać kwestie lawinowego wzrostu błahych interwencji. Zanim dojdą do tego jak skutecznie poradzić sobie z tym problemem (na polityków raczej nie ma co liczyć w tej kwestii), nam pozostaje jedynie wyraźne sygnalizowanie problemu i edukacja społeczeństwa. Pamiętaj że wielu z naszych pacjentów jest słabo wykształcona bądź niedoinformowana. Nie wiedzą że ratownictwo medyczne to niewielkie zasoby, które powinny być wykorzystywane tylko w uzasadnionych przypadkach, bo nikt w naszym kraju im tego nie tłumaczy. Nie uważaj więc że wszystkie osoby wzywające do błahych interwencji działają w złej woli. Nie koncentruj się na negatywnych emocjach i spójrz na jasną stronę banalnych wyjazdów. Jest to grupa pacjentów często przebywająca w domu i niewymagająca hospitalizacji. A nawet jak transport do szpitala jest konieczny, to i tak samodzielnie docierają oni do karetki, nie wymagają zaawansowanych procedur i nie zużywają sprzętu. Pacjent nie zawsze będzie potrzebował ratowania życia, ale zawsze możesz mu udzielić wsparcia i pokierować go we właściwe miejsce, w którym otrzyma pomoc.

 

 W tej branży skargi są nieuniknione. Zastanów się, które z nich są uzasadnione a resztę zignoruj

 Pamiętaj że bycie uprzejmym to jedno z Twoich zadań zawodowych a zapewnienie jak najlepszej opieki klinicznej pacjentowi w stanie nagłego zagrożenia życia to Twój priorytet. Pamiętaj też o punkcie, o którym wspomnieliśmy wyżej. Niemniej skargi są nieuniknione, ponieważ niektóre osoby są sfrustrowane bądź mają nierealistyczne oczekiwania. Takie osoby zdarzają się zarówno w naszym kraju jak i krajach z najlepiej rozwiniętymi systemami ochrony zdrowia na świecie. Pracując w ratownictwie masz do czynienia z pacjentami ze wszystkich środowisk i grup społeczno-ekonomicznych. Zawsze znajdą się tacy, którzy mają słabe umiejętności komunikacyjne, mają nierealne oczekiwania, są wiecznie nieprzyjemni, źli i niezadowoleni.  Pamiętaj że jeżeli byłeś profesjonalny, taktowny i pewny swoich decyzji a twoim nawykiem jest zapewnienie jak najlepszej opieki klinicznej, to nie możesz brać do siebie czyiś bezpodstawnych pretensji. Dodatkowym problemem, z którym nie mają do czynienia nasi koledzy np. w Holandii to stan ochrona zdrowia w naszym kraju. Nasz sektor przez ostatnich 20 lat popada w coraz większy kryzys. Do dziennikarzy, polityków i społeczeństwa ciągle nie dociera fakt, że wszystkie problemy z jakimi jako pacjenci mają do czynienia, to pokłosie szeregu lat zaniedbań decydentów.

 

Baw się dobrze i śmiej się głośno

Traktuj swoją pracę poważnie, ale nie siebie. Wszyscy wiemy że w tym fachu są sytuacje, które wymagają powagi i są naładowane przykrymi emocjami. Reszta czasu powinna jednak upływać w jak najlepszym nastroju. Poczucie humoru w tej branży jest niezbędne zarówno dla dobra naszego własnego zdrowia psychicznego jak i dla pacjentów. W końcu śmiech wyzwala uwalnianie endorfin, które mają zbawienny wpływ na ból, proces leczenia i nastawienie psychiczne. Poczucie humoru cementuje zespół, redukuje lęk i podnosi morale. Baw się więc dobrze oraz śmiej się głośno jeżeli jest to tylko możliwe i jest w dobrym tonie.

 

Zachowaj kondycje, jedz dobrze, odpoczywaj

 Praca z pogotowiu jest wymagająca fizycznie. Wchodzenie po schodach ze sprzętem, przenoszenie ciężkich osób zbiera swoje żniwo już po kilku latach pracy. Budowanie siły i utrzymywanie sprawności układu sercowo-naczyniowej ułatwia pracę i zmniejsza ryzyko obrażeń. Sprawność fizyczna i dobry sen są również bardzo istotne dla twojego zdrowia psychicznego, twojej zdolności radzenia sobie z pracą zmianową i emocjonalnie wyczerpującymi sytuacjami. Bądź świadomy swojego odżywiania. Jedz mądrze i odpoczywaj aktywnie. Bezwzględnie rozwijaj zainteresowania niezwiązane z pracą. Graj na instrumentach, podróżuj, uprawiaj sport, podejmij w wolnym czasie dowolną aktywność daleką od ratownictwa medycznego. Niektórzy nasi koledzy potrafią bez przerwy, po godzinach pracy maglować tematy ratownictwa. Wyznacz sobie czas na doskonalenie zawodowe, jedź na profesjonalną konferencję naukową w ramach realizacji tego obowiązku. Wygospodaruj godzinę w pracy w której będziesz czytał aktualne publikacje naukowe. Wolny czas poświęć zaś rodzinie, przyjaciołom i hobby. Nadmierne nasycenie się ratownictwem jest nierozsądne. Szanse na wydłużenie kariery w tej branży są większe, jeśli zadbasz o dłuższy okres wolny od pracy przynajmniej raz na 7 lat. Rozproszenie uwagi, różnorodność i wakacje są niezbędne, aby utrzymać w tym fachu dystans!

 

Zadbaj o swoje finanse bo dyrekcja o nie zadbać nie zamierza

Stabilizacja finansowa jest tak samo ważna w tej branży jak zdrowie. Potrzebujesz pieniędzy by móc prawidłowo funkcjonować.  Zadbaj, więc o to by mieć odpowiednią ilość środków finansowych. Ciężko to zrobić pracując na etacie za 2000 zł i dorabiając kolejne 800 zł na kontrakcie u tego samego dysponenta. Zdywersyfikuj więc źródła dochodu, zdobądź się na pracę w zupełnie innej branży. Da Ci ona stabilność finansową i bezpieczeństwo. Przestań wierzyć w dysponentów. W Polsce dyrektorzy pogotowia to osoby dla których do dziś obce są takie kwestie jak właściwa gratyfikacja finansowa pracowników, budowa stosownego zaplecza socjalnego, zdolność tworzenia profesjonalnych zespołów w oparciu o uporządkowany i czytelny system motywowania pracowników. Nie licz na to że cokolwiek zmieni się w nadchodzących latach. Sam zadbaj o swoją przyszłość dywersyfikując źródło dochodu, stawiając stabilność finansową w gronie swoich priorytetów zawodowych.

 

Nigdy nie narażaj swojego bezpieczeństwa - nigdy

Zawsze ostrożnie wchodź na miejsce wezwania. Zawsze miej wyjście za plecami. Zawsze prawidłowo podnoś pacjentów najlepiej z pomocą osób trzecich. Zawsze noś rękawiczki i odzież ochronną. I pamiętaj że żadna sprawa nie jest zbyt nagląca, aby zrezygnować z podstawowych środków bezpieczeństwa.

 

Prawidłowe nawyki sprawiają, że łatwo robisz dobre rzeczy

Postaraj się wprowadzić do swojej pracy prawidłowe nawyki. Najpierw dokładnie zbadaj pacjenta a potem stawiaj rozpoznanie. Unikaj rutyny, myśl o tym po co podejmujesz daną czynności i w jaki sposób pomoże ona pacjentowi. Dokumentuj swoje działania pamiętając że twoja dokumentacja pozostanie na długo. Jest to szczególnie ważne w dobie systemów informatycznych rejestrujących każdy aspekt naszej pracy.

 

Wiedz, że wszyscy ludzie umierają

 Wiemy, że śmierć jest nieunikniona dla nas wszystkich chodź czasem ciężko nam się z nią pogodzić. Sami opisujemy naszą pracę jako ratowanie życia. Wielu z nas stara się ratować starszych pacjentów z równym wigorem jak młodych zapominając że w wieku 80 lub 90 lat zatrzymanie krążenia może być naturalnym końcem. Pamiętaj że Masz narzędzia, umiejętności, leki i doświadczenie ale w pewnych sytuacjach uporczywa bądź bezcelowa terapia jest najzwyczajniej nieetyczna. Nie wiń się za śmierć pacjentów których życie się zakończyło w sposób naturalny bądź nie udało się ich uratować pomimo usilnych starań.

  

Żyj ze swoimi demonami

Wszyscy pracujący na pierwszej linii ratownictwa medycznego mają swoje „demony”. Są to przypadki w których uczestniczyliśmy i które chodź wydaje nam się że nam uciekają z pamięci, będą nas prześladować na zawsze. Nie potrzeba tutaj żadnych przykładów bo każdy ma swoje i jako ludzie jesteśmy właścicielami naszych doświadczeń. Wszystkie nasze doświadczenia, czy te szczęśliwe, czy smutne, pomagają kształtować nasz charakter i przekonania. Nie próbujmy zapomnieć okropności które widzieliśmy. Zamiast tego uznajmy miejsce tych doświadczeń w swoim życiu i starajmy się z nimi żyć. Czasami wszyscy potrzebujemy dodatkowej pomocy. Najlepszym rozwiązaniem jest wtedy nieskrępowana rozmowa z kolegami z pracy którym ufamy i mamy z nim bardzo dobre relacje. Wybierzmy osoby które nas szanują, wspierają i nie osądzają. Jeśli to nie pomaga, nigdy nie wahajmy się sięgnąć po profesjonalną pomoc. Wielu przedstawicieli naszych profesji w okresie w którym przychodzi kryzys zawodowy pracuje z psychologami którzy pomagają im poukładać pewne aspekty pracy i życia prywatnego. W tej branży, czasami odejście z zawodu jest rozwiązaniem większości problemów.


Źródło: oświecenie własne i wpisy najpopularniejszych blogerów