zamknij tą reklamę

Czy polubiłeś nas już na facebook?

Aktualność - Powrót do podstrony Aktualności

udzielanie  pierwszej pomocy

Publikacja: 22-08-2015 15:08

Telefon na wagę życia czyli wszystko o aplikacjach ratujacych życie


W internecie pojawia się coraz więcej informacji dotyczących aplikacji „ratujących życie”. Postanowiliśmy sprawdzić czy faktycznie mają one jakikolwiek wpływ na przeżycie poszkodowanych i które z nich warto zainstalować w telefonie. Część z nich to narzędzia edukacyjne inne ustalające lokalizację osoby wzywającej. Powstało także oprogramowanie umożliwiające zadysponowanie użytkowników z odpowiednimi aplikacjami na komórce do udzielenia  pomocy poszkodowanym w pobliżu osobom.

Najpopularniejsze aplikacje takie jak "pierwsza pomoc" wyprodukowana przez Orange albo mobiem.pl pomagają użytkownikowi prowadząc go przez tajniki pierwszej pomocy. Zawierają instruktaż postępowania w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego. Ciekawą opcją aplikacji orange są testy z zakresu pierwszej pomocy i kalendarz leków. Jednak to mobiem wpadło na istotniejsze pod względem naszego bezpieczeństwa rozwiązanie wprowadzając do aplikacji opcje „Szpitale w pobliżu”. Dzięki temu jak po sznurku jesteśmy prowadzeni do najbliższej Izby Przyjęć bądź Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Niestety lista ta nie zawiera wszystkich szpitali posiadających Szpitalne Oddziały Ratunkowe za to posiada szpitale których Izby Przyjęć nie przyjmują stanów nagłych.  Obie aplikacje dostępne są w App Store, Sklep Play lub internecie.

Bardzo przydatnym w Polsce oprogramowaniem może okazać się wyprodukowany przez Polkomtel „Ratunek”. Aplikacja umożliwia lokalizację osoby zgłaszającej przez przesłanie wzywanej służbie sms’a z lokalizacją. Dzięki temu służby ratunkowe takie jak GOPR lub WOPR w razie potrzeby z łatwością do Was dotrą. Co więcej aplikacja zawiera też książeczkę medyczną, w której możemy zawrzeć potrzebne ratownikom informacje o aktualnym stanie zdrowia, przebytych chorobach, zażywanych lekach bądź adresach osób z którymi należy się skontaktować. W sytuacji w której ratownicy znajdą nieprzytomnego poszkodowanego wszystkie te informacje mogą uratować mu życie lub ułatwić rozpoznanie stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego które doprowadziło do pogorszeniu stanu zdrowia poszkodowanego.

Kolejnym rodzajem istotnych aplikacji jest oprogramowanie, dzięki któremu lokalizowany jest najbliższy miejscu oraz najbliższa mogąca udzielić pomocy osoba. Dzięki temu na miejscu zdarzenia jeszcze przed przyjazdem pogotowia udzielana zostanie pomoc. Jest to szczególnie ważne, gdy poszkodowany stracił przytomność i doszło u niego do Nagłego Zatrzymania Krążenia. Nie jest bowiem tajemnicą fakt ze w przypadku Nagłego Zatrzymania Krążenia natychmiastowa resuscytacja może podwoić, a nawet potroić szanse przeżycia osób, u których doszło do niego w mechanizmie migotania komór. Jakiś czas temu w Polsce pojawiła się propozycja opracowania aplikacji, dzięki której na miejsce zdarzenia dyspozytor ratownictwa medycznego, prócz karetki pogotowia mógłby zadysponować najbliższą przeszkoloną z resuscytacji osobę. Niestety próba stworzenia oprogramowania o nazwie jestem blisko skończyła się fiaskiem.

To, co w Polsce jest w sferze planów przebadano już jakiś czas temu w Szwecji. W Sztokholmie sprawdzono na ile skuteczne w sytuacjach nagłego zatrzymania krążenia będzie dysponowanie wolontariuszy w oparciu o pozycjonowanie telefonów komórkowych ze specjalną aplikacją. W okresie od kwietnia 2012 do grudnia 2013 dysponowano do nagłego zatrzymania krążenia chętnych wolontariuszy znajdujących się w odległości 500 m od poszkodowanego. Do udziału w projekcie zgłosiło się aż 5989 osób. W efekcie w okresie badania do zadysponowania wolontariuszy doszło aż w 667 przypadkach. Dzięki temu aż w 62% przypadków nagłego zatrzymania krążenia podjęta została resuscytacja, co w znaczny sposób zwiększyło liczbę resuscytacji podjętych przed przybyciem zespołu ratownictwa medycznego. Aplikacjami tego rodzaju jest Heartsafe living AED alert system film: https://www.youtube.com/watch?v=F61f7oNZV8M lub Pulse Point PSA film: https://vimeo.com/110900496

Na inny ale równie ciekawy  pomysł aplikacji wpadły w Szwecji centra krwiodawstwa. Dawcy krwi w Szwecji otrzymują SMS za każdym razem, gdy ich krew ratuje komuś życie. Według twórców tej inicjatywy, takie informacje dają dawcą poczucie, że zrobili coś istotnego a tym samym zachęcają ich do ponownego oddania krwi w przyszłości. „Cały czas staramy się rozwijać sposoby wyrażania wdzięczności darczyńcom i pokazywania im że ich pomoc ma znaczenie”- mówiła przedstawicielka centrum krwiodawstwa. Pierwszą wiadomość z podziękowaniem krwiodawcy otrzymują zaraz po oddaniu krwi. Następnie otrzymują wiadomość za każdym razem, kiedy ich krew stosowana jest do leczenia pacjentów. W czasie ciągłym aplikacja wyświetla informację o stanie zapasów krwi, co również zachęca do oddawania krwi kiedy jej zaczyna brakować. "Naszym celem jest to, aby społeczeństwo, a zwłaszcza dawcy krwi zrozumieli, jak ważny jest ich wkład w ratowanie życia". Dzięki pozytywnym opiniom zebranym w ciągu ostatnich trzech lat działania programu w Sztokholmie, zapadła decyzja o jego wdrożeniu w całej Szwecji. Ten prosty pomysł okazał się, bowiem skuteczny w zwiększaniu ilości oddawanej krwi. To wszystko dlatego że dawcy chcą wiedzieć, że zmienili czyjeś życie i świat. Dlaczego więc nie pomóc im potwierdzić, że ich wysiłki były słuszne i inspirować ich do dalszego czynienia dobra dla innych? Mam nadzieję, że inne kraje pójdą za przykładem Szwecji, próbując zmniejszyć spadek liczby oddawanej krwi.

Aplikacje na telefon mogą przyczynić się do uratowania życia naszego bądź innej osoby. Warto więc podzielić się tym tekstem z innymi i zainstalować część opisanych aplikacji na telefonie, bo nic nie kosztują a nigdy nie wiadomo kiedy będą potrzebne.